wtorek, 3 stycznia 2017

FAJERWERKI

Blanka tym razem przespała północ. Tymon za o wybudził się, przerażony, zdezorientowany, kompletnie nie wiedział, co się dzieje, bał się huku bardziej niż nasz pies, który już od wczesnego wieczoru okupował łazienkę, gdzie było najciszej. Młody dosłownie trząsł się ze strachu i długo po północy, leżąc z nami w łóżku, po każdym wystrzale siadał i oznajmiał nam: "O! o! o!" Zasnął biedak przed drugą dopiero, za to Blanka spała jak suseł.

Rano nie mogła odżałować, że przespała północ i fajerwerki. Pokazałam więc jej w telefonie jeden z filmów z pokazami sylwestrowych sztucznych ogni. Popatrzyła chwilę, zachwycona i powiedziała:

"Jak płonący las mamo..."